Czekając na Cybę

Posted: April 18, 2018 in Uncategorized

zanowne kaczofoby coś słabo wam idzie, nie macie pomysłów i próbujecie zasadzić się na Kaczora. Akcja z ochroną nie przyniesie wam poklasku w społeczeństwie. A niech ktoś zasadzi się na niego to będzie na was. I co wtedy?

Właśnie nie wiadomo, tzn w sumie wiadomo. Wasze umiłowanie nieprawości zaszło tak daleko, że nie będzie żadnego otrzeźwienia. radocha będzie u was z dokończenia Smoleńska itp. Złudzeń żadnych mieć tu nie można. A nawet jeśli nowy Cyba nie został już wyrychtowany to pacjentów naładowanych tefałenem jest tam u was tylu że łatwo się znajdzie. Demonstrujecie jednak w tym momencie skrajny brak wiary w sukces. Ni ma światełka w tunelu, jedyna nadzieja to exterminacja Kaczyńskiego. Wzorce europejskie są tu wyraźne; w 2002 roku zamordowany został holenderski polityk Pim Fortuyn, a jego morderca dostał 18 lat i wyszedł po 12. Jest więc tu nadzieja na amnestię, że rozgrzany sędzia nadzwyczajnie załagodzi karę. Swoją drogą przestępcą to jakiś ekooszołom weganin, pokazujący, jak są oni niebezpieczni.

Wielka trójka profesorska, czyli prof, prof Mikołejko, Krzemiński, Markowski, Sadurski ma tu spore zasługi. Myszki Agresorki, Stefan, Ubywatelstwo itp.No zobaczymy.

II

W polityce nie zgadzam się z sondażowymi wywodami Marcina Palade, niewątpliwie uczonymi. Mniemam bowiem, że w połowie kadencji mamy okres rozpasania i ludzie różne tam takie historie opowiadają. Na kogo to nie zagłosują. Im bliżej do wyborów tym większa realność odpowiedzi i tym bliższy wynik rzeczywistemu. Na to się nakładają wahania wynikające z bieżączki. Na to się nakłada opóźnienie reakcji elektoratu. Już wam tłumaczyłem że wzrost powyborczy PiSu był opóźniony i teraz to opóźnienie reakcji społecznej się utrzymuje.

Tymczasem PiS atakuje społeczeństwo różnymi gupotami, jak zniesienie równości wyborów. Ratuje PSL poprzez zakaz hodowli futerkowców. Różne tam takie te. Analizy działalności pisiorstwa są do bani. Nie jest prawdą, że zwiększa on redystrybucje. Zmienia się jej wektor  – z dawania lewym cysternom i karuzelom vatowskim przechodzą do dawania rodzicom na dzieci itp. Jest to pewien plus, wbrew temu co wywodzi red. Warzecha. No niewielki plus.

III

Kryzys żydowski się rozwija. Niedoceniacie tzw. dopełniania miary nieprawości z którym mamy do czynienia. Ataki na Polaków i wpierania im holocaustu. Żydzi o wiele bardziej przyłożyli się do holocaustu niż my. W każdym razie teraz zaczęli bluzgać otwarcie i muszą pogodzić się z swoją mizerią moralną, która jest oczywista dla każdego. Nawet red. Ziemkiewicz tu przejrzał na oczy. Ciężkie czasy idą tutaj dla nas.

Widać dowodnie, że wpuszczenie emigrantów Zachód traktować mógł traktować jako mniejsze zło. Ostatnio synagogę tam obrzucili koktajlami Mołotowa. Mówię wam, że zamysł jakiś tu głębszy był.  Zawsze trzeba mieć plan B i jeśli już by nie dało się uniknąć przyjęcia jakiś imigrantów to należałoby ich zakwaterować w Miasteczku Wilanów, Konstancinie-Jeziornie, i na krakowskim Kazimierzu. O.

PS Kolej już jest skończona a dlaczego to wam napiszę.

Advertisements

Ogromna ustawa medialna

Posted: April 8, 2018 in Uncategorized

Co bystrzejszy element zauważył, że tytuł mojej poprzedniej notki “Koń zawinił a kozę powiesili” to wynik intelektualnych refleksji Nowoczesnego posła Misiło (chwała mu!). Nie odważył się on użyć klasycznego przysłowia “kowal zawinił Cygana powiesili” i takie skutki są. Coś jest takiego w tej formacji, że nie da się traktować poważnie. Nie będą mieli piniendzy bo im Kaczor zabierze 20%. Ja jednak nie o tym:

Aby PiS wrócił do tendencji wznoszącej musi wrócić do swoich obietnic przedwyborczych. Weźmy np media. TVP puścił dziś film “Smoleńsk” ale typowo po pisowsku: doszły mnie słuchy, że telewidzowie mieli włączony kanał z lektorem dla niedowidzących. Nie dało się tego oglądać. Istotnie: na telewizorze podłączonym przez złącze euro nie miałem owego lektora, a na Horizonie TV na komputerze miałem. No i  dlaczego? Zwykle lektora nie dają. Sabotaż jak nic. Ja jednak nie o tym:

Niejaki poseł Krzysztof Czabański miał za zadanie stworzyć Ustawę Medialną i nie stworzył. Zamiast potrzebnej reformy mediów zajął się wykańczaniem polskiego rolnictwa poprzez eliminowanie różnych jego gałęzi. Np. hodowla zwierząt futerkowych, która to uwolni rynek utylizacji odpadów wart miliard rocznie. Tzn. te zwierzęta zeżerały odpady, których koszt utylizacji wynosi jakoś tyle. I kto go o to prosił? Jeśli PiS ma wyskoczyć do przodu to trzeba ekipę od ustawy medialnej zamknąć gdzieś w lochu o chlebie i wodzie. I trzymać tam do czasu, aż ową ustawę zrobią. Przypominam, że tu są ograniczenia wynikające z prawa unijnego. Jest bowiem tak, że stare regulacje mogą być niezgodne z prawem unijnym, ale jeśli ktoś teraz coś wprowadzi to musi być zgodne. A co tam jest w tym prawie? W owych dyrektywach? Zasadniczo nie wiadomo.

W każdym razie ustawa medialna stanowiłaby niekwestionowany sukces PiSu, trwale zmieniający arenę medialną. A tak ustawy nie ma a paski śmierci na TVP Info są. No kombinujcie, boście to obiecali a nie tamto, co robicie. Ale ja nie o tym:

II

Pisowcy nie radzą sobie z krytyką ostatnio. Się nauczyli porównywać do reżimów platformerskich. To działa, ale tylko gdy odpierają hipokrytów z PO/.N/SLD, bo tym faktycznie nie wypada się przyczepiać, bo byli gorsi i na ich tle Kaczor prezentuje się okazale. Ale stosowanie tego argumentu wobec własnych wyborców, którzy mieli obiecane to i owo, jest żałosne. Co mnie tam obchodzi, że PO robiło to samo? PiS obiecywał, że tak nie będzie. Sporo ludzi przerzuciło z różnych względów swoje głosy na PiS z SLD, WOLNOŚCi, PO, nie po to żeby się tak mętnie tłumaczył. Co za element pisoski normalnie. Tłumaczcie się dalej, że robicie to samo co PO i jesteście tacy sami, jak PO.

III

A teraz dwa zdania o wspomnianym “Smoleńsku”:

Jak wiecie mniemam, że zamach jest oczywisty dla wszystkich. Ci, co mówią, że nie było na ogół są za albo się boją. Film pokazuje tu w sposób słuszny wybuch na skrzydle i absolutnie słusznie pomija ową mityczną brzozę.

Brakuje mi trochę redundancji, czyli zawarcia opowieści o kręceniu tego filmu. Zastraszaniu aktorów, filmowców, reżysera. Pewne elementy tego zostały zawarte i wzbudziły furię lemingów. Jak całą warstwa dokumentalna zresztą. Mogę dyskutować, owszem, np. o rosyjskich kontrolerach czy o baraku kontroli lotów. Ale najpierw na płaszczyźnie, czy przedstawieni w filmie odpowiadają rzeczywistości czy nie? Jeśli w filmie są tacy, jak byli na lotnisku Siewiernym to nie można dorabiać ideologii. Że jak paskudni to rusofobia.

Co tam jeszcze wzburzyło lemingrad? Azjaci protestujący pod Wawelem. Ponoć byli takie są przekazy. Akcje motłochu pod krzyżem połączone z wyskokami pospolitego ruszenia alfonsów. Dyplomata nadzorujący odbieranie kamery też był i nie był rosyjskim dyplomatą. Ni ma się o co burzyć. Zakończenie zrzutu i odlot na wschód też było.

IV

W mediach było znacznie gorzej. Taki wniosek trzeba wyciągnąć z percepcji ówczesnych programów TV, lektury gazet itp. Potrzeby filmu wymusiły wprowadzenie szefa granego przez Redbada Klynstrę. Instruuje on dziennikarzy tylko na potrzeby widza, bo tak naprawdę to nie trzeba było tego towarzystwa instruować. Sami wiedzą, co robić. I naprawdę było gorzej. Potem wyłaziło to z premiery i komentowało z niesmakiem. Zamiast wyznać swój występek. Mieli ku temu okazję. W filmie natomiast dobrze jest pokazana szczujnia, jak to jest niby układna i miła a naprawdę zakłamuje i deformuje. Tzn. dostatecznie jest to pokazane.

Generalnie jeśli widzicie sceny, których nie rozumiecie i nie wiążecie fabularnie  to znaczy, że naprawdę coś takiego było. Groźby pod adresem reżysera się pojawiają jako grożenie bohaterce itp. Brakuje ostatnio opublikowanych nagrań z Komisji Millera, gdzie się zastanawiają na ostatnim posiedzeniu o co w ogóle chodzi i jaki był charakter lotu. No ale jak kręcili nie były jeszcze znane.

W ostatnim wPiSie przedstawiłem obraz Jarosława Kaczyńskiego kreowany przez opozycję kaczofobiczną. że tam ni ma demokracji, demokratura, przejęcie, itp. sieczka. Przedstawiłem te tezy językiem emocjonalnie pozytywnym, co nie wzbudziło entuzjazmu. Kaczor jak Oktawian August itp. Nie to jest jednak najważniejsze: wyparliście tezę, że tak naprawdę tzw. opozycja totalna jest elementem systemu kaczystowskiego, udając że go zwalcza stanowi istotny filar tegoż reżimu. Kompromitując się co chwilę kanalizuje nastroje antykaczystowskie w dogodny dla Kaczora sposób.

Teraz jak to mówią koń zawinił a kozę powiesili.

Nagrody dla poprzedniego reżimu Beaty Szydło mogły się okazać czynnikiem rozpoczynającym dekompozycje poparcia dla PiS. Skąd to się wszystko wzięło? Sam pomysł jawi się jako słaby, wiadomo, że sprawa wyjdzie i się zrobi chryja. Pani premier Beata Szydło dała się w to wkręcić. Potem się zaangażowała w obronę tych nagród. Zacznijmy jednak od tego, że decyzja Kaczora o wylaniu premier Beaty Szydło nie ma uzasadnienia sensownego i sama pani premier nie chciała się na to zgodzić. Cała intryga wygląda na zatopienie premier Beaty Szydło, co się udało.

Potem był ten cyrk z oddawaniem, że Kaczor nie wiedział, itp. Tak pani rzeczniczka Mazurek oświadczyła. Platforma wyszła tu z tymi plandekami czy planszami. Kaczor wyszedł do przodu z planem obcięcia wypłat dla posłów, samorządowców i rządu o 20%. I tu pojechał po bandzie bo mu się ekipa może pobuntować. Jak to się skończy nie wiadomo, pojawia się silne wrażenie chaosu. Co dobrze nie wróży obecnemu rządowi.

Można podsumować sytuację pisząc, że teraz jest ostatni moment na wewnątrzpartyjne porachunki, które mogą jednak doprowadzić do zewnętrznych problemów PiS.

Oktawian August stworzył system władzy absolutnej zachowując pozory republiki. Niby były instytucje, sądy, konsulowie itp. ale pełnię władzy miał ów Oktawian. U nas podobnie: niby jest sejm, rząd, trybunały, sądy ale niedyskutowalną pełnię władzy dzierży Jarosław Kaczyński. Elementem tej pełni władzy jest rzekoma opozycja.

Czy ktoś jest w stanie uwierzyć, że poważnie walczą z Kaczorem wystawiając przeciw niemu Ryszarda Petru i Mateusza Kijowskiego? No nie. To ściema jest. A te KODy, WiRy labidzą, czemu nikt nie walczy z Kaczorem. No jak ma walczyć jak to wszystko kaczyści są? Teraz mamy Katarzynę Lubnauer z tą cała ekipą Nowoczesnej. Lubnauer stanowi reinkarnację Palikota w spódnicy. Palikot zakończył zaś swą misję. Jakby mieli jakiegoś nowego wodza to by już dawno go wystawili. O kim oni tam nawijają? Prezes Rzepliński? Ex prezydent Komorowski jako twarz samorządu? No bez żartów.

II

Który tam nie wie, kto to jest ów August nic nie zrozumie z wpisu dlatego zaniecha i do tego momentu już nie doczyta. A powstaje ciekawa kwestia: co się dzieje?

Redaktor Ziemkiewicz wzmacnia swe tezy udzielając wywiadu https://wprawo.pl/2018/03/28/wywiad-rafalem-ziemkiewiczem-muzeum-polin-jako-inkarnacja-wyborczej-pis-wilki-fladrami/

W skrócie: Jarosław Kaczyński jest człowiekiem z salonu, jako najmądrzejszy tam został odrzucony i jest wyautowanym dysydentem. Dlatego “Problemem tzw. dobrej zmiany jest to, że główni PiS-owcy, począwszy od Jarosława Kaczyńskiego, w głębi ducha mają takie marzenie, żeby ich Adam Michnik kiedyś pochwalił.” Dają się zastraszyć antysemityzmem. Nie są w stanie uznać, że system ów jest zły, a nie błędy i wypaczenia. Mamy tu analogię do dysydentów w Związku Radzieckim, którzy widzieli zło w wypaczeniach, a nie w samej istocie reżimu bolszewickiego. Artystycznej pożywki dla refleksji dostarcza tu “Obława”. Poczytajcie se zresztą sami, jak jeszcze umiecie. RAZ prawi

Tym, czym dla Adama Michnika jest pomówienie o antysemityzm, tym dla Tomasza Sakiewicza lub braci Karnowskich jest pomówienie o „ruską” agenturalność. Oni są w ogóle jakiś sposób symetryczni. Podobny „dyskurs wykluczania”, eliminowania wroga etykietą i obelgą, podobna wizja wpływania na ludzi, tylko zamienione znaki plus-minus. Prawica, nazwijmy ją, żelaznopisowska, została wychowana przez Michnika

Nasz Prezydent Andrzej Duda jest z tej samej gliny ulepiony.

Praktyczny wymiar podobieństwa to popularny dyskurs wykluczenia poprzez wyzwiska, popularny wśród aktywnych sympatyków pisoskich. Jest to metoda unieważniania ludzi, poprzez naurąganie im od antysemitów, faszystów, komuchów, etc. I już nie trzeba prezentować uargumentowanego stanowiska. Mamy jeszcze tu postsanacyjne ciągoty przejawiające się w chęciach lutowania w mordę na wzór piłsudczykowskich oprawców.

III

Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę degradującą Jaruzelskiego, Kiszczaka, Hermaszewskiego i innych. Uzasadnienie jest częściowo ewidentnie słuszne, że jest do bani. Częściowo jest zaś nie do przyjęcia jako salonowe: jakieś dzielenie Polaków itp. Skoro dzielenie jest złe, to czemu ów salon dzieli? Może przestać dzielić, wyznać swój występek a będzie mu wybaczone. Oczywiście po sprawiedliwej karze. Swoją drogą aż miło patrzeć jak tamte cierpią, zmuszone deklarować się jako Polacy. Nie po to np. przyjechali na ruskich czołgach. Mieli nadzorować mniej wartościowy naród tubylczy a tu taki obciach. Chcą się identyfikować jako np. obywatele Unii, a tu niestety. Jak już pisałem żeby być Polakiem trzeba chcieć po pierwsze. Dalej: czuć wieź kulturową. A nie konsumować pasztet wigilijny, urządzać wigilię przed Wielkanocą itp. Śpiewanie kolęd słabo wychodzi a międzynarodówka już dużo lepiej.

Żelazny elektorat obecnie wpadł w stan wzmożenia, wyrzucając z siebie serię inwektyw pod adresem prezydenta. Wicepremier Gliński jest tu na drugim miejscu. Niesłusznie:

Kto tam się orientował to już dawno wiedział, czego może się spodziewać po PiSie. Vide “Czas Wrzeszczących Staruszków” wspomnianego Ziemkiewicza. Ja np. wiedziałem, dlatego głosując zdawałem sobie sprawę z realiów. Dlatego nic mnie nie dziwi bo specjalnych oczekiwań nie miałem. Dlategoż też nie jestem rozczarowany.

IV

Widać zatem, że jest rozdźwięk miedzy jądrem PiS a oczekiwaniami elektoratu. Ów elektorat powinien se z tego zdać sprawę już w 2015 roku przed wszelakimi wyborami. A nie irytować się teraz. Oczywistymi były też różne ograniczenia:

  1. Jesteśmy w Unii więc nie da się firm zagranicznych traktować inaczej niż nasze. To względem sklepów wielkopowierzchniowych.
  2. Rozwiązanie niezgodne z prawem unijnym może funkcjonować, jeżeli jest stare. Jak już się wprowadzi rozwiązanie zgodnie z Unią ot nie można go zmienić na niezgodne. To tak względem wieku emerytalnego.
  3. Nie da się ścignąć aferałów, bo afery były zgodne z prawem. Albo już się przedawniły.

Nadmierne oczekiwania zostały tu rozbuchane.

V

Redaktor Łukasz Warzecha prowadzi krucjatę przeciw zakazowi handlu w niedzielę. Akurat tu widzę najmniejszy problem. Sprzeciw artykułowany jest nie przez masy, tylko przez kaczofobów, jak ten nieszczęśnik z Nowoczesnej co mu się przepalił bezpiecznik. Mało kto marzy o tyraniu we weekend, zapewniam. A jeśli jest za pracą w niedzielę to dlatego, że boi się zwolnienia. Nie da się obsłużyć tego handlu chętnymi. Mamy za to realne problemy:

1. Nowelizacja ustawy o IPN.
Ustawa ta nie jest zła, czyli jest dobra. Różnej maści publicyści krążą tu jak pies koło jeża i nic. W Izraelu obowiązuje gorsza i nikt nie płacze. Żydzi z USA nie protestują przeciw ograniczeniu wolności słowa. Skoro można penalizować tzw. kłamstwo auschwitzowskie to czemu nie można antypolskiego? Niemniej:

Jak się idzie na wojnę to trzeba wiedzieć, co się robi. Jak już pisałem nie mamy dyplomatów i min. Czaputowicz zajął stanowisko antypolskie. A Waszczykowski ponoć ostrzegał. Waszczu nie był jeszcze taki najgorszy. Wyciągając zatem ten projekt powinni wiedzieć, co on oznacza i jak się sytuacja ukształtuje. Podobnie jak ktoś wychodzi na ring to nie może się dziwić, że biją.
Wyzwolenie pokładów antypolonizmu i ksenofobii wyklarowało za to sytuację wewnętrzną. Skończył się ekstremizm moralny, którym tamte terroryzowały społeczeństwo. Okazało się, że ksenofobię  akceptują, ale skierowaną przeciw Polakom. A skoro ksenofobia jest słuszna co do zasady to przechodzimy na płaszczyznę kto kogo:

Stoimy tu przed wyborem podobnym jak w 1939 roku: czy stawić czoła przeważającej przemocy czy też układać się z Hitlerem. Wahania sondażowe mogą tu być źle interpretowane: niekoniecznie Polacy marzą o zostaniu sprawcami holocaustu, ale może uważają, że nie mamy szans? I może etap Targowicy jest nieunikniony jak kiedyś. I dopiero potem przejrzą na oczy.

2. Skok na mienie porzucone.
A czy kiedykolwiek Polska wyartykułowała swoje stanowisko w tej sprawie? Skoro nie, to znaczy ze uznaje te roszczenia za słuszne. Wyobrażacie sobie, że ambasador Schnepf mówi, że się nie należy? Toż minister Czaputowicz stwierdził, że się należy. Słusznie tu zauważa red. Stanisław Michalkiewicz, że przy okazji Ukrainy, Afganistanu, Iraku, czegokolwiek powinniśmy warunek postawić. Mówiłem, że nie umią się dogadać z Trumpem, do którego trzeba konkretnie, a nie jak do Breżniewa z wiernopoddańczymi umizgami.

3. Wyskoki Glińskiego.
Wicepremier Gliński rozsierdził elektorat pisoski zapowiedziami budowy kolejnych muzeów żydowskich. Co jest mniejszym problemem niż nie stawianie żadnych żądań przy okazji. Że jak chcą muzeum to mają się odwdzięczyć peanami na cześć. A jak są ataki na Polskę to wstrzymujemy kasę i idzie na procesy. Normalne. Jak ktoś do ciebie z chlebem to ty do niego z chlebem a jak ktoś do ciebie z kamieniem to ty do niego z kamieniem.

4. Kusznierewicz i nieszczęsny jacht jego.
Plan taki, że się przekupi różnych celebrytanów ciężką kasą i oni się będą odcinać od Komorowskiego, PO i obozu podległościowego jest taki sobie. Rozsierdził on elektorat, który oczekuje, że po wyborach coś się zmieni i władza przestanie paść tamtych. Dodatkowo urządzanie sobie rejsu kiedy nie ma na procesy o zniesławienie, nie ma na korygowania Wikipedii i inne takie traktowane jest jako eksces. Ale przynajmniej doprowadzili do deklaracji Kusznierewicza. Lepsze to niż dawać kasę takim, co plują jadem po staremu.

Fundacja Świrskiego jawi się tu jako organizacja podejrzana. Jak ona się nazywa w ogóle? Powinni korygować teksty we Wikipedii, przede wszystkim zagranicznej. Angielski, niemiecki, hiszpański, hebrajski. Jeśli oczywiście regulamin pozwala. Bo jak nie pozwala to łamiąc jesteś niewiarygodny. U nas sensowne przedsięwzięcie musi być niskobudżetowe. Bo jak ma duży budżet to się zlatuje element, który chce się pożywić.

Kolej metropolitalna

Posted: March 28, 2018 in Uncategorized

Kolej metropolitalna

Mnie to tam rybka bo we wakacje tylko się tam poruszam, ale Sanok ma problem. Jest to miasto  wyciągnięte wzdłuż rzeki, ciągi komunikacyjne wschód-zachód ma zatem jakie ma i są korki. Koło Autosanu jest ponoć jakieś rondo, którego nie da się obejść. Różne fabryki i warsztaty ciągną się aż tam gdzieś w Zagórzu. Autobusy grzęzną tam w korkach, takie chodzą słuchy.

Powstał zatem pomysł wykorzystania torów kolejowych, które po pierwsze są a po drugie mało co po nich jeździ. Można po nich puścić motoraki, które ominą korki i pomkną. Możemy tu wyróżnić kursy metropolitalne jeżdżące przez Sanok, Zagórz oraz kursy podmiejskie do Komańczy z jednej strony, do Krościenka z drugiej i gdzieś tam w stronę Krosna z trzeciej. Aby to wypaliło konkretne inwestycje muszą być poczynione:

  1. Trzeba zbudować przystanki dla motoraka. Ponieważ motorak jest mały to i przystanki mogą być małe. Powinny być w pobliżu fabryk i warsztatów.
  2. Chodniki, żeby ludzie mogli dojść do tych przystanków. Bramy w płocie, żeby mogli wejść na teren zakładu.

Rozkład jazdy musi być dopasowany do potrzeb, aby ludzie mogli dojechać do pracy na swoją zmianę i wrócić po robocie do domu. To jest wyzwanie. Dalej – bilety muszą być zintegrowane z taryfa miejską (kasowniki). Teoretycznie elektroniczny kasownik powinien zliczać skasowania, żeby można było wiedzieć, ilu ludzi jechało. Do tego dochodzi podział kasy za miesięczne. Miesięczne z koleją mogą być droższe.

Polskie Linie Kolejowe powinny wprowadzić jakiś ryczałt, bo raz że mało co tamtędy jeździ i ni mają kaski z pociągów w ogóle a dwa taki motorak nie zużywa w ogóle torów. Tj mniej zużywa niż gdyby nic nie jeździło. I to w zasadzie tyle jest.

Rozkazy trzeba jeszcze specjalne wydać, bo u nas pociąg nie może kończyć biegu na przystanku kolejowym, musi na stacji. Dlatego wszystkie pociągi zawracająca w Rabce muszą mieć rozkaz. Z tym rozkazem to największy problem może być. Przepisy.

I to w zasadzie tyle. przydała by się tez jakaś integracja taryfowa z pośpiesznymi motorakami jadącymi w relacji do Gdyni. Na razie mowa jest o 3 parach Komańcza-Sanok na dobę.

II

W Krakowie zaś ludzkie pojęcie przeszło i poszło dawno. Próby tworzenia kolei metropolitalnej są, ale trwa wojna miedzy Kolejami Małopolskimi a Przewozami Regionalnymi. Nie ma integracji taryfowej z MPK. Kierunek na Hutę leży. To w spadku po komunie odziedziczyliśmy. Komuna miała gdzieś kolej metropolitalną choć prosiło się o szybką linię z Krakowa na Plac Centralny i dalej do Kombinatu. W szczycie kierunek Nowa Huta-Bronowice to wciąż katastrofa. Przeładowane tramwaje i autobusy. W takich czasach żyjemy. A nie dużo trzeba. Permanentna modernizacja.

Model sanocki można zastosować w wielu miastach z podobnymi problemami komunikacyjnymi. Jak coś to Autosan może produkować nowoczesne motoraki dostosowane do obsługi jednoosobowej. Zbyt by był. Niechby tam se ludzie jeździli do pracy i zarabiali piniondze.

Na zdjęciu: Oto nasz próba stworzenia busa kolejowego, tzw Mitor. Więcej o nim na stronie http://ssb.strefa.pl/mitor/mitor.html skąd pochodzi fotka. To był patent…

Dzianie się

Posted: March 24, 2018 in Uncategorized

Procesy społeczne są skomplikowane i nie zajdą w mikrosekundę. Wszystko musi się mówiąc krótko wydziać. Weźmy taką Unię Europejską. Kto mądry to od razu wiedział, co to za gagatek ale aby społeczeństwo się przekonało dowodnie to musiały określone procesy zajść. Skończyło się to Junckerem, Timmermansem i Tuskiem jako prezydentem. Na tym etapie jesteśmy teraz. Podobnie obóz podległościowy musi dopełnić miary własnej wciórności aby społeczeństwo miało kompletny obraz jego upadku.

Redaktor Rafał Ziemkiewicz chlapnął ostatnio u Roli, że Kaczyński jako żoliborski inteligent to dziedziczy różne takie uprzedzenia inteligenckie, nienawidzi endecji rozumianej jako ruch emancypacyjny, masowy itp. Szlachecka niechęć do chama. I łączy to go z Michnikiem. Wywodzi się z tego środowiska inteligenckiego choć jest przez nie wyklęty, jako najwybitniejszy przedstawiciel. A Lech Kaczyński to w ogóle otaczał się udekami i miał nadzieję, że w końcu Michnik go pochwali. No wywalą tera RAZa z reżimowej TV jak nic. Ale on o tym już pisał xiążki, np. “Czas wrzeszczących staruszków” więc widziały gały, co brały do tego W Tyle Wizji. Jak wiecie widzę W Tyle Wizji odzyskane przez Targalskiego w jakiejś przyszłości.

https://youtu.be/px44mzWsHio

Wnioski są takie, że przed PiSem też stoi wyzwania doprecyzowania własnej tożsamości. Ostatnio zawiesili obywatelski projekt załagodzenia prawa aborcyjnego. Przy okazji – wielki szacun dla pani Kai Godek za walkę o to.

Janusz Korwin-Mikke słusznie zdefiniował tu kiedyś prawidłowe znaczenie terminu zaostrzenie: otóż decyduje perspektywa obiektu exterminacji. Np. jeśli jest prawo, że można Ci uciąć łeb i wchodzi zmiana, że jednak nie to jest to złagodzenie. Podobnie z punktu widzenia dziecka które ma być wyskrobane projekt reprezentowany przez panią Godek to jest załagodzenie. Dlatego tamte ryczą.

II


No dobrze. Aborcja jest złem ale jak taki czarny protest wyskoczy do matki z mordą, że nie wyskrobała to popieramy czy nie? Ja jednak nie o tym:

Otóż tamte nie rozumieją jednak społeczeństwa. Specyfiki wynikającej z doświadczeń historycznych nie rozumiom. Kopiują bezmyślnie zachodnie neomarksistowskie wzorce, traktując z góry miejscowych jako białych murzynów zacofanych. Godnych jedynie pouczeń. I tak:

1. Prawa mniejszości

Z prawami mniejszości problem jest taki, że u nas mniejszość uciskała większość. Ateistyczno-komunistyczna mniejszość uciskała polsko-katolicką większość. Ludzie oczekują zatem ochrony praw większości. I to co jakiś czas widać. A tamte nie. Uparły się o tych mniejszościach nawijać. Intelekt ałtorytetów nie jest w stanie tu poradzić sobie z kwestią prostą. Mianowicie nie wiedzą, czy katolicy są większością czy mniejszością w Polsce? Jak są mniejszością to podpadają pod ochronę mniejszości. Jak są większością to trudno się dziwić, że se przegłosowują co tam chcą. I tak się towarzycho miota.

2. Oskarżenia o faszyzm

Sam Józef Stalin nakazał wyzywać wszystkich od faszystów. Socjaldemokraci byli nazywani socjalfaszystami itp. Po wojnie stalinowscy siepacze wyzywali w ten sposób porządnych ludzi. Obecne oskarżenia o faszyzm z jednej strony klasyfikują wyzywającego jako kontynuującego stalinowską represję. Z drugiej – wyzywanego określają jako porządnego człowieka. Trzecie pokolenie AK walczy z trzecim pokoleniem UB. Takie tam.

3. Straszenie Breżniewem.

Weźcie sobie przeczytajcie nawijkę: http://wo.blox.pl/2018/03/Drodzy-pisowcy-2018.html Widać tu raz koncepcję białego murzyna, który jest głupszy i powinien drżeć przed jakąś panią sędzią z Irlandii. Nie ma odniesienia do podstawowego argumentu: tamte wychodzą na głupków nie dlatego, że ich wyzywają pisiory, tylko dlatego, że dają sobie wciskać ciemnotę. Mechanizm taki, że przedstawiciele obozu zdrady i zaprzaństwa publikują na Zachodzie różne teksty, które tamtejsze redakcje kupują (w sensie przyjmują itp. Dają sobie wciskać ciemnotę.) a potem to do nas wraca jako opinie tamtejsze jest znany. Wniosek jest taki, że nie ma tam nikogo rozgarniętego na tyle, aby to ogarnąć.

Straszenie to musi być rozumiane tak, że owe elementy zachodnie stoją po stronie czyścicieli kamienic, prokuratora Paszkiewicza i lewych cystern. Ile byśmy stracili, jakby Lewandowski “sprywatyzował” KGHM za 400 milionów $ i dlaczego wzmożenie zachodnie jest z ta wyprzedażą kojarzone?

4. Obrona Demokracji.

Proces demokratyczny wygląda tak: powstaje obywatelski projekt, zbierane są podpisy i trafia on do sejmu, który proceduje. I teraz ów Czarny Piątek protestując kontestuje podstawy demokracji i sprzeciwia się konstytucji. Co nie powinno dziwić.

III

Widać wyraźnie, że duch czasu teraz zmienił się. Czasy ściemy minęły a nastały czasy klaryzmu. Czyli klarowania się sytuacji. Oto Merkel zadrżała przed Kaczorem i wparowała z wizytą. Krytykowana nowelizacja o IPNie spowodowała wylanie się szamba polonofobicznych uprzedzeń i niechęci. Proces historyczny wygląda tak, że najpierw musi wylać się to szambo żeby ludzie zobaczyli, jak jest. I wtedy wiadomo jest, na czym stoimy. Krytyka PiSu jest tu nieuzasadniona. Tzn powinni wiedzieć, jak wygląda sytuacja.

Znamienna jest tu postawa szeregu komentatorów i publicystów występujących w audycjach Łukasza Warzechy. Dominik Zdort np. był. W Izraelu jest ustawa jeszcze bardziej ograniczająca wolność słowa niż ta nasza, jeszcze bardziej niejasna i co? I jakoś nikomu nie przeszkadza. No i dlaczego?

https://youtu.be/jR6-Ra5etr0

Co byście tam nie opowiadali to teraz kwestia antypolonizmu weszła w przestrzeń publiczną i doszły mnie słuchy, że nasz (w sensie Polski) Naczelny Rabin w Izraelu oświadczył, że ten antypolonizm to niedobry jednak jest. jak ktoś się miał przejmować antypolonizmem jak sami Polacy nie formułowali postulatu, żeby go zwalczać. Teraz się pojawił w przestrzeni międzynarodowej i zobaczycie. Ja tu prekursorem jestem na tym blogu. Okazało się jednak, że antysemityzm istnieje. Zwracam uwagę na artykuł: http://wprawo.pl/2018/03/23/katarzyna-ts-dr-hab-michal-bilewicz-zakompleksiony-zydowski-antysemita-przyznaje/
Komu tam ci chałaciarze przeszkadzają? Przyjeżdżają do tego Leżajska, zatankują i co? Czemu ten Billewicz się tu chce wyzwalać?

Chłopaki się krzyżują

Posted: March 18, 2018 in Uncategorized

Dostrzegłem, że wielu umyka zasadniczy sens ostatnich wydarzeń na dalekim południu. Otóż moi szpiedzy mi donieśli że hurtowa cena oleju napędowego dla kolei to 3 złote 10 groszy. I według moich szacunków osiemdziesięciotonowa lokomotywa PESA Gama z dwoma wagonami na odcinku Jasło- Zagórz konsumowała paliwa za 500-600 złotych. Motorak wedle tych samych szacunków żre ropę za 70-90 zł. Do tego dodajcie opłaty za przejazd niższe w wypadku dwudziestotonowego motoraka. Mamy różnicę kilkuset złotych na jednym kursie. Za te pieniądze i pożywi się właściciel motoraka SKPL Cargo, i zleceniodawdca PKP Intercity będzie miał koszty mniejsze. Nie znam szczegółów umowy ale dochodiz jeszcze dotacja z ministerstwa. Może tak być, że sama dotacja pokryje koszta świadczenia usługi transportowej. Ciekawe zagadnienie warte analizy.

https://youtu.be/Ze1f8SE9pFw

Animator całego zamieszania: Jerzy Zuba i zespół Bieszczadersi
I to jest właśnie przełom – mamy drastyczne obniżenie kosztów świadczenia usługi, przez co jest ona mniej deficytowa. Pod tym względem byliśmy sto lat za murzynami, czyli za Czechami. Pośpieszne motoraki kursowały również na Węgrzech. U nas to dopiero raczkuje, bo w kraju mamy 4 motoraki (słownie cztery) z czego Albert został uszkodzony w wyniku kolizji z autem. I jak tu puszczać pociągi jak naród nieprzyzwyczajony pcha się przez tory na ślepo? Samochodzik do kasacji, kierowca do szpitala. Takie są skutki.

II

Niedoceniane są skutki przekazania pociągów pospiesznych z Przewozów Regionalnych do PKP Intercity. PKP Intercity wcześniej zajmowała się bowiem ekspresami, pociągami międzynarodowymi i wagonami sypialnymi. Takie tam. I teraz menedżmęt, przyzwyczajony do kursowania po kilku magistralach dostał do obsługi połączenia z Zagórzem, Zgorzelcem, Zamościem etc. Nie miał do tego ani niezbędnej wiedzy i rozumu. I się zaczęło, tj procesy dezintegracyjne toczące się wcześniej przyśpieszyły. Nie da się teraz mając bilet na pospieszny podjechać w razie potrzeby osobowym. Kiedyś wiadomo było, że bilet na pośpiecha jest o 50% droższy niż na osobówkę i jak coś to można dopłacić i się pojedzie. Teraz jest droższy nawet o 200%. I nie da się dopłacić. Jaki to był plan w ogóle?

https://youtu.be/4vu5buoHPY0

Przewozy Regionalne miały przejść do samorządów i zostać z długiem, którego pozbyła by się reszta.
Przepływ dotacji miał być zaś następujący:

  1. Piniondze daje ministerstwo, które nie ma pojęcia, gdzie jest zapotrzebowanie na przewozy i ile to kosztuje.
  2. Oprócz piniondzów z dotacji są też wpływy z biletów.
  3. Początkowo Intercity nie miało swoich lokomotyw i pozyskane z dotacji piniondze miała przekazywać PKP Cargo, które miało wynajmować lokomotywy. Okazało się, że Cargo ma to gdzieś i mu się nie opłaca, nie chce się itp.
  4. Druga część dotacji miała iść do PKP Polskie Linie Kolejowe, dzięki wyśrubowanym stawkom za dostęp do torów.

Wprowadzone zmiany podnosiły wartość PKP Cargo kosztem reszty, a to Cargo miało być wyprzedane i w tym momencie strumień państwowych pieniędzy miał paść prywatnego właściciela. Oczywiście on nie był prywatny tylko państwowy. Inne państwo miało trzepać kasiorkę w ten sposób. Z drugiej strony wysokie stawki dostępowe spowodowały, że przestało totalnie się opłacać wysyłać pociągi na określone trasy, które zlikwidowano. Doszło do gigantycznego marnotrawstwa taboru, bo ten nie potrzebował wagonów to złomował a drugi nie miał to likwidował pociągi. Utrzymanie taboru jest kosztowne i nie opłaca się go utrzymywać, niech tam gnije w krzakach a jak nie zgnije to się sfajczy.

III

Cała ta afera z dziesięcioma lokomotywami spalinowymi PESA Gama, które się psują czym jest wywołana? PKP Intercity odwołuje pociągi do Zamościa bo Gama popsuta a ostatecznie by ją mogły zastąpić SU 42 które gdzieś tam gniją w Krzyżu bo są własnością Przewozów Regionalnych które ich nie potrzebują. O lokomotywach napiszę oddzielną notkę, bo to co się wyprawiało to już curiosum do kwadratu jest.

https://youtu.be/M5HIHXxLGIA

A z torami to jak jest? Koszt utrzymania torów jest w dużej mierze stały, opłaca się dawać zatem promocje, np. jak puszczasz 4 pociągi to płacisz jak za dwa itp. Każda linia ma jakieś swoje optymalne zapełnienie i do niego trzeba dążyć.

IV

Obecne rozwiązanie, czyli motoraki do Zagórza mają pewne niepokojące cechy. Np. nie zatrzymują się na stacjach Sanok Miasto i Krosno Miasto, położonych w pobliżu centrów lokalnych metropolii. Aby zrozumieć w czym problem zarysuje proces kontrolowanego likwidowania połączeń:

Aby pociągi mogły jeździć musi być spełnionych szereg czynników: tory muszą być o określonej przepustowości, tabor jest niezbędny. Potrzebny jest rozkład jazdy, odpowiednia taryfa czyli przystępne ceny. W końcu trzeba ludziom powiedzieć o tym, że mogą jechać czyli mamy marketing. I starali się, żeby przynajmniej jeden element zawalić: jak mamy tory i tabor to chociaż zróbmy beznadziejny rozkład jazdy, aby ludziom nie pasowały godziny kursowania pociągów. Jak nie da się i rozkład jest sensowny, no to ceny od czapy. A jak już nic się nie da zrobić to przynajmniej nie powiedzmy ludziom, że jest pociąg, to nie będą jeździć.

Modernizacja linii kolejowych jest tez okazją do ich wykańczania. Przy okazji owej modernizacji likwidują tory boczne na stacjach, owszem – mało używane, ale co jakiś czas pociągi towarowe się na nie kieruje aby rozładować korki. Nie ma tych torów, pociągi się nie mieszczą i kiszka. Aby wykończyć osobówki można zlikwidować mijanki. Np. na linii z Rzeszowa do Kolbuszowej były trzy a po modernizacji zrobili dwie. I co prawda jeden pociąg, rozważany w oderwaniu, przejedzie trasę szybciej ale nie zrobisz sensownego rozkładu biorącego pod uwagę, że muszą wracać składy i się mijać. I do widzenia. Na linii Żywiec-Sucha Beskidzka też jedną mijankę zlikwidowali i jest problem. W porównaniu z kosztami modernizacji trasy taka mijanka to jest nic. parę setek metrów toru. Ale sygnalizację trzeba zrobić do tego. Semafory. Myślę, że na tych semaforach oszczędzają.

https://youtu.be/s3NHBzIZF7I

Zdajcie sobie sprawę, że każdy jadący Pendolino cięty gdzieś na 60-70 zł na bilecie przy przejeździe Kraków-Warszawa. Ci co za nasze na delegacje jada mają to gdzieś, Bilet kosztuje jakieś 140 zł a TLK jadące pół godziny dłużej 60zł. Leo Express dałby radę za 50zł przewieźć ludzi w czasie o 15 minut dłuższym niż Pendo. Tak więc nie jest tak, że to wszystko jest bezkosztowe i nie dotyka ludzi.

V

Jak wiecie teraz można dojechać z Gdyni do Zagórza pociągiem z przesiadką w Jaśle na skomunikowanego motoraka. Super idea w ucieleśnienie której nie wierzyłem do końca. Czas  dojazdu koleją w Bieszczady (czyli do Zagórza) z Krakowa skrócił się w porównaniu z 2016 rokiem o dwie godziny. Wtedy jechałem z przesiadką w Rzeszowie, która też nie była najgorsza. Około godziny przerwy, można se zjeść słynną zapiekankę, rozejrzeć się po okolicy. I albo przyjedzie Gama albo nie. Teraz jest przesiadka w Jaśle 11 minut, ale skomunikowana, czyli motorak czeka na pociąg.

Osobiście to wiecie, ja sobie we wakacje jeżdżę motorakiem i umożliwia mi on odpoczynek, ale dla ludzi tam jest on sposobem na rozwiązanie problemów komunikacyjnych tam. Sanocka Kolej Metropolitalna – to jest wyzwanie. Jeden z drugim się z tego chichra ale temat jest poważny.

PS: na zdjęciu motorak Albert krzyżuje się z motorakiem Bartek. Obydwa jako pociągi InterCity – jeden z Gdyni a drugi do Gdyni. TLK “Małopolska” i TLK “Karpaty”. Zdjęcie kradzione z profilu Stowarzyszenia Miłośników Kolei w Krakowie:
https://www.facebook.com/smkkrakow/
Nie mówcie im tam bo się będą rzucać. A to nie jest kradzione bo zalinkuję i niezalogowani na fejsbuniu mogą nie widzieć:

image

Inne ciekawe profile:
https://www.facebook.com/groups/906526039446702/
PKP IC powraca w Bieszczady lepsze!
https://www.facebook.com/KolejowePodkarpacie/
https://www.facebook.com/KolejoweSzlakiPodkarpacia/