Archive for the ‘Uncategorized’ Category

Szczepionki

Posted: October 16, 2018 in Uncategorized

Szukając przyczyn rosnącego sceptycyzmu społecznego (to podtytuł jest. A co?)

Mówiąc krótko bez toczenia beki:

Szczepienia wiążą się z pewnym ryzykiem, trudnym do oszacowania. Były przypadki wycofywania szczepionek czy tam poszczególnych partii. Załóżmy teraz dla okrągłego rachunku, że rocznik liczy pół miliona ludzi. Nie chce mi się tam sprawdzać, czy 400 000, czy 300, niech będzie że pół, czyli pięćset. I docelowo szczepimy wszystkich  na wszystko. Piszę to, abyście pojęli skalę zjawiska.

Raz – że są znane różne przykre skutki tzw uboczne. Dwa – statystyki na zachodzie są nie najlepsze, a u nas to już w ogóle. Trzy: jak ktoś zszedł wskutek powikłań po szczepionce to ma gdzieś tą całą odporność grupową i inne takie. Ofiary szczepień u nas wyraźnie się lekceważy.

Powiedzmy sobie szczerze: większość szczepionych przeżywa szczepienie, lepiej lub gorzej. Górną granicą śmiertelności jest tu śmiertelność w poszczególnych rocznikach. Jak założymy hipotetycznie i modelowo że 100% zgonów to przez szczepienia to ile tego będzie? Jaki procent rocznika dożywa osiemnastego roku życia?

Z pewnymi schorzeniami jest podobnie: zapadalność na autyzm, zespół Downa w populacji jest mniej-więcej znana. Jak założymy hipotetycznie i modelowo że 100% zachorowań to przez szczepienia to ile tego będzie? Z innymi skutkami będzie gorzej. Co tam zarzucają szczepionkom? Że powodują głupotę i zidiocenie. Obserwując zwolenników szczepień można wyciągnąć wniosek, że coś jest na rzeczy. Ale oni wcale jakoś specjalnie się nie szczepią. Więc nie wiadomo. Wiadomo jednak, że nie mówią oni o problemach jakie niosą szczepienia, choć są one znane. Dopóki szczerze nie wyznają tego nie można ich traktować jako poważnych uczestników dyskusji. A osłabienie odporności? Pada pytanie: ja zaszczepiłam dzieci i chorują a brat nie zaszczepił i nie chorują? Proszczepionka nie daje odpowiedzi na to.

II

Porozmawiajmy teraz o kryzysie zaufania do elit, który się nasila obecnie. Obejrzyjcie sobie interesujący materiał wideo:

https://youtu.be/obr6UqP3fqo

 

Jak stwierdził znany nam redaktor Łukasz Warzecha, zwany Markizem, elity reagują w podobny sposób: morda w kubeł, nie będziemy gadać z motłochem, my tu się znamy. Jak można rozwiewać wątpliwości? Szczepić, szczepić a jak nie to do kicia. Czy to lekarze, czy sędziowie, czy księża. Reagują tak samo na krytykę społeczną. Ludzie wierzyli w kompetencje lekarzy w dziedzinie medycyny, a teraz nie bardzo. Kupieni przez koncerny itp. Magowie. Polecam powyższy film jeszcze raz.

Powróćmy teraz do owego pół miliona. Rocznik liczy pół miliona i teraz pytanie, czy stosowane metody badawcze są w stanie wykryć poważne powikłania u powiedzmy stu dzieci? No nie są a szczepionkowcy nie przyznają się do tego. Na zwierzętach nie wyjdzie, testy na ludziach na zbyt małej próbce itp. Weźmy tą całą rtęć i aluminium: ponoć występują w zbyt małych ilościach i w związkach. Ale z tych związków się uwalnia. Dodatkowo mamy jeszcze czynniki środowiskowe, które mogą powodować dostawanie się kolejnych dawek do organizmu. Dodatkowo nie badają skutków przyjęcia wielu różnych szczepionek obowiązkowych. Na to się nakładają podatności, które nie wyjdą na testach. Już o tym kiedyś pisałem, teraz się powtarzam. Cóż mam bowiem począć?

Szczepionkowcy nie przedstawia wam badań, ich metodyki i metodologii bo to są rzeczy, których zbadać się nie da. Jak zbadać, czy szczepionki nie powodują niekorzystnych zjawisk po kilkudziesięciu latach? No nie będą tyle czekać. Jak przeżył miesiąc to znaczy, że wszystko gra i koliduje. Funkcjonują na zasadzie: czego oczy nie widzą tego duszy nie żal.

III

Porozmawiajmy teraz o wałkach. W powyższej audycji jest jeden przykład prawdopodobnej korupcji i niepotrzebnego szczepienia, które kosztuje. Dochodzi fałszowanie statystyk, u nas powszechne. Jesteście spaleni u każdego, kto uderzył z powikłaniem i się odbił od funkcjonariusza medycznego, mającego za zadanie pudrować rzeczywistość. Ponieważ takich ludzi są setki tysięcy u nas więc możecie sobie gadać.

A sam przymus szczepień? Gdyby dotyczył tylko szczepień na poważne choroby i to szczepień działających to by był temat do dyskusji. A jak może zadziałać szczepionka przeciw chorobie, która nie istnieje? Przymus jest o tyle groźny że spowodować może obniżenie jakości szczepionek. Tak to muszą się liczyć z opinią społeczną: jeśli rzucą na rynek badziew i barachło to ludzie przestaną się w końcu szczepić tym. A mus to mus.

IV

Problem jest taki, że nie dają gwarancji bezpieczeństwa szczepionek. Np. finansowych. Jak ktoś odwali kitę po szczepionce to miliard kary i to z prywatnego prominentnych szczepionkowców. Ściganego do dziesiątego pokolenia i piątej wody po kisielu. A najlepiej byłoby wziąć zakładników i zamknąć w lochu. Jak ktoś kipnie czy coś no to szatkownica. Żaden by się nie zgłosił ani czeku nie wystawił bo dobrze wiedzą, jaka to kiszka jest, te szczepionki. I nie przewidzą tego, co tam dopiero wprowadzą.

Podsumowanie:

Decyzja o szczepieniu powinna być świadoma, czyli najpierw trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw. Szczepienie można w ogóle rozważyć tylko jeśli choroba, na którą ma dać odporność istnieje w ogóle raz. Dwa: szczepionka musi pomagać. Trzy: skutki uboczne. Skutki uboczne są tu najgorsze. Jeśli mówimy zaś o kasie to szczepionkowcy trzepią zdecydowanie większą kasiorkę niż antyszczepionkowcy. Witamina C i ten cały Zięba to pikuś jest w porównaniu z przemysłem farmaceutycznym. Ile razy przemysł ten szedł w zaparte a potem ścichapęk szczepionkę z rynku musiał wycofywać?

A o doktrynach celowego trucia i exterminacji szczepionkami na razie się nie wypowiadam.

Advertisements

Kino porachunkowe

Posted: October 14, 2018 in Uncategorized

Rozwija nam się tu ostatnio kino porachunkowe. Zajmuje się ono porachunkami z rzeczywistością, częstokroć krwawymi. Pora zadać pytanie, czy takie podejście twórcze ma sens i czy jest w jakimś stopniu twórcze? Psychoanaliza taka teraz jest: stajemy twarzą w twarz z sytuacjami z naszego życia (celowo tak napisałem, niech mi tu element nie jęczy). I może faktycznie poprzez zderzenie z naszą przeszłością nasze relacje z innymi zostaną uleczone, albo chociaż poprawione? Każdy musi ocenić sam.

Powiem bez wahania, że innowacyjna jest sama tematyka filmu: nie jest ona szczególna a ogólna: sytuacje z którymi w różnych konfiguracjach spotkał się każdy i każdy może się identyfikować. A tera będzie spoiler:

SPOILER

dalej czytasz na własne ryzyko, mogę być szczegóły fabuły i zakończenia:

Problemem naszego zaangażowanego kina o dzieciach/młodzieży są zwłoki [1]. Tzn żeby film był zaangażowany to musi ktoś umrzeć. Jak nie umiera to nie może być przesłania. I tak jest tutaj, ale nie do końca. No niestety finał jest najsłabszą częścią filmu, wzorowany na Zanussim czy tam kimś.

Powiedzmy sobie szczerze: każdy chodził do kościoła ale i każdy chodził do szkoły. I szkoła jest źródłem traumatycznych przeżyć, z którymi się musimy zmagać. Że niby wspomnienia są. I “7 uczuć” jest filmem właśnie o szkole. Tytuł przypomina mi mojego bloga: też jest luźno związany z treścią. Owszem, dzieci nie są uczone radzenia sobie z uczuciami i emocjami, no bo nie. Owszem, potem ludzie tego nie umieją. Aby ta prawda wybrzmiała reżyser Marek Koterski obsadził w rolach uczniów dorosłych aktorów, którzy grają a nie męczą się jak młodociani adepci sztuki aktorskiej. Mamy świadomość jakąś, że to jest z perspektywy dorosłych opisane. Tego co pamiętamy.

Scenariusz, również stworzony przez Koterskiego jest nieoczekiwanie dobry. O niebo lepszy niż scenariusz “Ostatniego Jedi”. Disnej jakby chciał ratować obecną trylogię powinien zatrudnić Koterskiego. Ale widocznie nie chce (ratować). Jest on oparty na różnych dziecięcych odzywkach i sytuacjach. I to się chwali, nie silą się tam na jakąś autorską drętwą gadkę. Aktorzy też dają radę, wystarczy, że przypomnieli sobie dzieciństwo. Bardzo fajnie to wyszło.

Trzeba zauważyć, że film nie epatuje jakimś nie wiadomo jakim exscesem, epatuje typowymi sytuacjami. Powtarzam tą myśl, aby dotarło. Powiedzmy los psów to jest symbol deprawacji. Symbol wypaczania dzieci przez dorosłych. Dobrze, że nie poszli za modą i nie ma tu seksualnej deprawacji, bo by to było nudne już. Mamy szczeniaki za to. I jeszcze jest przedstawienie szkolne. Przedstawienie jest mistrzostwem świata i tak pokazać absurd szkolnych występów to trzeba umieć. Wątek drugiego garba dromadera.

Samo zakończenie podzieliło publikę. Osobiście podoba mi się łopatologiczne wyłożenie wszystkiego. Takie szkolne. Nie podoba mi się sam pomysł z samobójstwem. Wiecie, polska szkoła filmu zaangażowanego. Sala Samobójców. Nie nie nie. Dobrze, że nie do końca to wyszło ale złe wrażenie jest.

Co tam jeszcze na gorąco można: tak, film jest o Adasiu Miauczyńskim. Fajosko, bo nazwisko kojarzy się z miauczeniem. Nic z tego nie wynika jednak szczególnego, że Miauczyński. Tak, epizod gra Czarek Pazura. Tak, główną rolę gra młody Koterski, pod czujnym okiem tatusia nieoczekiwanie dobrze. Tak, różne elementy przeszłości są dopracowane. Łezka się w oku kręci. Tak, Krystyna Czubówna jest świetna. Tak, przeżywanie uczuć jest ważne. Tak, nawet Karolak zagrał coś tam z sensem. Pora teraz na kompleksową ocenę Adaś Miauczyński story, czyli wszystkie filmy o nim ciurem.

Zbudowany jestem na prawdę tym filmem. Kunszetem, z jakim pokazana jest typowość. Każdy tam się odszuka.

No to na razie tyle.

“7 uczuć”, reżyseria: Marek Koterski; scenariusz: Marek Koterski

Na Filmwebie:

https://www.filmweb.pl/film/7+uczu%C4%87-2018-810503

Przypisy:
1 – Sala Samobójców, Haker, Enduro Boys….

…a nie jakoś inaczej? Np. teraz ludzie chodzą ubraniach a czemu nie mogą chodzić z gołym zadkiem jak pawiany? Nie ma tu dobrej odpowiedzi. Powiedzmy wcześniej ewolucyjny dobór naturalny rozwiązywał problem: widać ci z z gołymi zadkami wyginęli jak mamuty. Teraz zaś, dzięki postępowi technicznemu i wynalazkom żyjemy pod kloszem, co powoduje, że zachowania niesprawne ewolucyjne mogą się utrzymać. I to na różnych płaszczyznach: od hemofilii po feminizm.

 

Jakby feminizm był sprawny ewolucyjnie to by społeczeństwa były cały czas matriarchalne a nie że patriarchalizm i patriarchalizm co chwila. Feminizm wykończy tzw płeć kulturowa. Otóż jest afera ba jakiś facet trafił na listę 200 czołowych kobiet w biznesie. Nasze biegaczki straciły złoto bo rywalizowały z facetami, którzy udają kobiety. Kobiety muszą znosić faceta w damskiej szatni świecącego jajcami i majtającego penisem.

Z feminizmem poradzić se mogą tylko kobiety. Coraz więcej kobiet występuje przeciw feminizmowi. Weronika Kostrzewa, Antyfeministyczna, Kaja Godek, niewiasty z Ordo Iuris, etc. etc. Powstaną stosowne organizacje kobiece niedługo – tak mniemam… Ważne, aby organizacje odwoływały się wprost do kobiecości. O Narodowa Organizacja Kobiet jest:

https://www.facebook.com/Narodowa-Organizacja-Kobiet-20-193756524551571/

Krytyka feminizmu w męskim wykonaniu spotyka się z niemerytorycznymi zarzutami, że męskie szowinistyczne świnie itp. A tu feministki mają ciężko. Jaką furię wywołuje u nich Kaja Godek itp. Jakby ktoś nad nimi egzorcyzmy odprawiał. A i jeszcze Terlikowska. Terlikowska też. Ostatnie wyskoki wojującego feminizmu są zajmujące, ale i tragiczne:

  1. prof. Środa z koleżankami z Kongresu Kobiet wprowadzana jest przez czarownicę w rytuały, sprawowane między innymi w Noc Walpurgii. I to, co tam robią, “nie jest bez wpływu na sytuację polityczną”.
  2. Dominik W. wnuk byłego prezydenta Lecha Wałęsy został skazany na prace społeczne bo tam szturchnęli jakąś panienkę i straciła przytomność z wstrząsem mózgu. Sąd jak to sąd wydaje wyroki jakie chce ale nie było za bardzo protestów feministycznych. I to nam sporo mówi o feminizmie.
  3. Gównoburza w USA przy okazji oskarżenia nominata o obmacanie panienki 36 lat temu też dużo mówi o owym feminizmie: faktycznie jest tu objawienie rewolucyjnej mentalności, bo nie udowodnisz, że nie. Po pierwsze czy obmacał, po drugie, czy on, po trzecie czy nie chciała. Nie ma zresztą takiej opcji, żeby chciała, o czym później.
  4. Z kolei jakiś facet skarży panienkę od meetoo, która naopowiadała że ja zgwałcił i jest w ciąży. Poczem się okazało, że nie jest w ciąży iw ogóle.

II

Propaganda feministyczna działa jak podgrzewanie żaby w garczku: jak wrzucisz żabę do wrzątku to ucieknie. Ale jak wrzucisz ją do zimnej wody i stopniowo podgrzewasz to możesz żabę ugotować.

U nas teza, że Gdy kobieta osiąga orgazm z mężczyzną, kolaboruje z systemem patriarchalnym, erotyzując tylko opresję, której ulega. budzi mocne niedowierzanie, ale jest to normalka. I dlatego wynurzenia feministyczne są u nas trudno dostępne, bo jak ludzie poczytają sobie o tym wszystkim to podziałają tezy feministyczne jak szczepionka. I tą wiedzę trzeba przekazywać.

III

To tytułowe założenie, że nie musi być jak jest a może być inaczej jest uciążliwe do obalania. Jesteśmy bowiem w sytuacji takiej, jak ktoś wyrzucony z 20 piętra: jeszcze leci i jest OK, ale zaraz rymnie o ziemię. I osoby przestrzegające przed tym uderzeniem są traktowane kasandrycznie. Niech argumenty obnażające to stanowisko będą szykowane. Argument per analogiam z Zachodem, gdzie walka o prawa kobiet wywołuje właśnie nieoczekiwane efekty a nachodźcy w ogóle stawiają pod znakiem zapytania sensowność feminizmu może odnieść pewien skutek. Ostatnio po internecie chodzą fotki z performansu, na którym kopulują se na środku sceny a dzieci siedzą i oglądają: https://www.hln.be/regio/gent/ntgent-trekt-met-sperma-en-eicellen-door-stad~a27541d1/?referer=&referer=https%3A%2F%2Ft.co%2FlSKLemhxRK

303

Posted: September 22, 2018 in Uncategorized

Za czasów Wajdy to nie mogłoby powstać. Teraz mamy zaś dwa filmy o Dywizjonie 303 jednocześnie w kinach. W normalnym świecie dystrybutorzy kombinują, jak tu uniknąć podobnych zbieżności, bo może to ograniczyć zyski. Ludzie pójdą na jeden film, a na drugi nie. Szkoły podobnie. Doszły mnie jednak słuchy, że publika poszła w dużej mierze na najpierw na jeden a potem na drugi. Najpierw na produkcję angielsko-polską “303. Bitwa o Anglię” a potem na  polski “Dywizjon 303. Historia prawdziwa”. Zwrot “Historia prawdziwa” to się stosuje w filmach parodystyczno-dekonstruujacych jak “Czerwony Kapturek – Prawdziwa historia ” i powstaje pytanie, czemu tu to wstawili? Pojęcia nie mam. Ale niech mają. Dodam, że Czesi zrobili film o swoich lotnikach już dawno.

Napiszę od razu: bardziej do gustu przypadła mi nasza produkcja na podstawie znanej książki Arkadego Fiedlera. Krytyka tu kręci nosem ale publika oczekuje takich filmów z wyidealizowanymi bohaterami w stylu Johna Wayne. Dlaczego tylko Amerykanie mają mieć takie filmy? Co to? Dyskryminacja jest? Nam też się należy, a jak już oczekiwania społeczne zostaną zaspokojone to będzie pora na kino odbrązawiające.  U nas pedagogika wstydu powodowała produkcję odbrązowiaczy bez brązu. Znany nam Bogusław Linda opisał problem komentując swoją odmowę gry w “Pokłosiu” słowami następującymi:

Ja mu powiedziałem tak: „Władku, zanim Amerykanie zrobili „Pluton” o tym, że przegrali wojnę w Wietnamie, zrobili pięćset pięćdziesiąt filmów o tym, że byli niezwyciężeni, że wygrywali, byli bohaterscy, natomiast my robimy pierwszy film o naszych relacjach z Żydami i on od razu jest o tym, że ich mordujemy.

II

Filmy te mają dziwne tempo akcji. Najpowszechniejsze są tu wzorce holyłódzkie z trzema aktami, zwrotem, bitwa na końcu itp. Powiedzmy o ile watki romansowe się rozwijają to w walkach powietrznych nie ma postępu od momentu dopuszczenia Dywizjonu do walki. Latają i zestrzeliwują. Krytykę drażni, że nie ma tych aktów. Jak akty są jej potrzebne to niech se Plejboja kupi. Możemy sobie tu dyskutować o właściwych rozwiązaniach fabularnych. Czy dawać holyłodzkie wątki osobiste? Że tam przed wojną jeden odbił drugiemu dziewczynę, we wrześniu 1939 atakował Meserszmitem naszą jedenastkę, a potem w 1940 roku rewanż i odkucie? Aby zaangażować emocjonalnie tam wprowadzają wątek bezpośredniej konfrontacji. W jednym filmie mamy wątek dobrego Niemca a w drugim praktycznie nie ma Niemców. W sensie że niby postaci. Jako trupy zestrzelone się pojawiają. A tak to schowani w samolotach.

Przypuszczam, że musieliby robić model cyfrowy naszego PZL P 11c a to podniosłoby koszty. A koszty te obniżyli sobie wątkami romansowymi, które są zapychaczami. Nikt nie rozumie angielskiego spisku  wciskającemu panienkę Urbanowiczowi. Ale co tam. W jednym filmie leją po mordach Anglików a w drugim nie. W jednym walki powietrzne są trochę lepsze, w drugim trochę gorsze. W jednym Zumbach jest prawdziwym Zumbachem,w drugim mniej. W obydwóch Anglicy są stosownie głupi.

Słusznie zatem pisiory postulowały powstanie filmu holyłódzkiego, który pokaże światu nasz punkt widzenia. Może o Pileckim? Te dwa filmy o Dywizjonie 303 można potraktować jako przyczynek. Znajdują one oddźwięk w kraju, no cóż, taki mamy klimat. Opłaca się obejrzeć oba, jakoś się uzupełniają bowiem. Nie gra Olbrychski i tam paru innych różnych takich. Dlatego to oglądalne jest.

Stwierdzę śmiało, że scenariusz mają te dzieła lepszy niż Ostatni Jedi, a i walki fajniejsze są. Jak każde wydarzenie patriotycznie zwiększają szansę Kaczora na tryumf we wyborach.

Na koniec linki do Filmwebu:

https://www.filmweb.pl/film/303.+Bitwa+o+Angli%C4%99-2018-794796
https://www.filmweb.pl/film/Dywizjon+303.+Historia+prawdziwa-2018-647176

Rok 1939 mapa

Posted: September 18, 2018 in Uncategorized

Prambambuła:

Stawiam śmiała tezę:  w oczach Anglików potencjał militarny Polski wynosił 0. Słownie zero. Bo po zajęciu Polski Niemcy musieliby utrzymywać tam wojska okupacyjne i osłonę w związku z granicą ZSRS. I na to samo by mniej – więcej wyszło. Przy niemieckim ataku na Francję-elegancję osłona przeciwpolska by była mniej-więcej taka  sama jak osłona przeciwsowiecka. Jeden pies.

I

Widzę. że co roku muszę pisać to samo. Popatrzcie sobie na mapę Europy w 1939 roku:

Miedzy Niemcami a ZSRS znajduje się sieć mniejszych państewek, podobnie na Bałkanach. W tym Polska uważa się za mocarstwo. Jeśli rancja i Anglia chcą utrzymać swój prymat w Europie nie mogą dopuścić do podziału tych terenów między wspomniane Niemcy i ZSRS. Z kolei Niemcy nie mogą pozwolić na zajęcie Polski przez Sowiety a Soviet nie może pozwolic na zajęcie Polski przez Niemcy. Możliwości tu są rozmaite:

  1. Od remilitaryzacji Nadrenii Francja może teoretycznie zaatakować Niemcy tylko na wąskim odcinku bezpośredniej granicy. 200km? Da sie to zaryglować.
    Belgia w obliczy rozwoju sytuacji deklaruje neutralność i Francja nie może tej neutralności pogwałcić. Ułatwia to Niemcom obronę.
  2. Angielskie pancerniki są bezużyteczne, bombowce słabe a wojska lądowe nieliczne. Anglia może Niemcom skoczyć.
  3. Zamiast realnej siły Anglia próbowała działać dyplomatami, w sensie, że nakłapią to i owo i styknie. Ale Hitler i Stalin  rozmawiali z nimi, zgadzali się ale robili swoje. I cała zabawa na nic. Angielska polityka równowagi sił skończyła się tak, jak się skończyła.
  4. Możliwość wpływania (jeszcze) mocarstw zachodnich na sytuację w Europie Centralnej była zatem żadna, a w południowej ograniczona.
  5. Anglii Polska przeszkadzała, bo istnienie Polski powodowało współpracę Niemiec i Rosji. A brak Polski powodował nieuchronną konfrontację tych państw (Mackiewicz?).

Zgoda na Anszlus Austrii oznaczała zgodą na zajęcie Czechosłowacji, a ta czyniła sytuację Polski beznadziejną.

I tu pojawiamy się my:

Nie wiemy jakie było stanowisko poszczególnych naszych władz, czyli przede wszystkim Rydza-Śmigłego i Becka. Posiadamy wypowiedzi rozmaite, od depresji i nieuchronnej katastrofy aż po entuzjazm. Nie ma racji zatem Ziemkiewicz bo jest w stanie udowodnić tezę swoją, ale można tez udowodnić tezę przeciwną. Z piłsudczykami obecnymi debata zaś jest niemożliwa z przyczyn następujących:

  1.  Reagują toczeniem piany z pyska na wykazanie niedorzeczności ich stanowiska. Banują.
  2. Jak by nie kręcili to zawsze ktoś jest winien. Albo Beck, Albo Rydz, albo ktoś tam. Sprawa lotnictwa pokazuje to dowodnie. Zrzucenie winy z Rayskiego automatycznie obciąża Rydza, Piłsudskiego, Sosnkowskiego, etc, etc.

Stanowiska nasze skrajne były następujące:

  1. Sami wygramy z Niemcami bez żadnej pomocy.
  2. Przegrana jest nieuchronna, ale za to znajdziemy się w gronie zwycięzców.

Zychowicz wydał Studnickiego, który w zasadzie wszystko przewidział: Dla Anglii ZSRS jest pożądanym sojusznikiem , wystarczy policzyć dywizje i będzie musiała jakoś Stalina zaspokoić. Czym go może zaspokoić? No Polską. Dlatego ów kapitał krwi możecie sobie wsadzić. Powiedzmy w roku 1943 to powinno być oczywiste dla każdego, że tą słuszność to se możemy. Stalin ma 200 czy 300 dywizji a my 5. To z kim i jak się będą liczyć?

Na zdjęciu: broszura z 1938 roku. Czytał to ktoś? Ma to ktoś?

Zamek siły czy siła zamku?

Posted: September 7, 2018 in Uncategorized

 

I Jest zamek w Bieszczadach!


Wyjaśniło się trochę, o co chodzi ekologistom. Otóż jest zamek w Bieszczadach, ale nie na szczycie tylko w Mucznem. Dawny hotel rządowy po remoncie wygląda tak:

image

tyle, że każdy może tam przyjechać i zamieszkać, zarezerwujesz se pokój, zapłacisz i jesteś. Samochodem trzeba dojechać albo motorem bo daleko jest od przystanków komunikacji zbiorowej. I żubry tam se łażą po okolicy. Cała budowla jest w gestii Nadleśnictwa Stuposiany, a owe ekologisty domagają się likwidacji owego nadleśnictwa, czyli ktoś przy okazji chce se sprywatyzować Muczne. I stąd mamy kwiki o rozmiarach pomnikowych i inne takie. Tyle na temat bo o obozie ekologistów nie wspomną. Że tam erozje powoduje i zanieczyszczenie potoka. Szperajcie se po necie.

II Wariant siłowy

Nie wspominałem, że to w publicystyce Wyborczej obecny był wariant siłowy. Że niby siłą obalą Kaczora. No to mają swoją siłę: Ruda z KOD dostała w trąbę i już. Czy wyciągną wnioski? Wątpię.

III

Perspektywa tryumfu PiS w zbliżających się czwórwyborach jest coraz bardziej realna, ale dalej kompletnie niesamowita. Tryumf ten osłabi obóz podległościowy i spowoduje powstanie debaty politycznej w obozie niepodległościowym. Podległościowcy zostaną zepchnięci za margines z jednej strony a z drugiej PiS zabłyśnie swoimi pomysłami. Z trzeciej strony osłabienie kompradorszczyzny sprawi, że merytoryczna krytyka posunięć kaczystów zacznie się przebijać. Powstanie przestrzeń dla realnej prawicy, która upasie się na krytyce zielonych stref zakazujących wjazdu do centrum miast. Rowerami tam nie będzie można wjeżdżać, a autami tylko za opłatą. Opłata będzie mogła być pobierana tylko w godzinach 9-17 czyli wieczorem nie wjedziesz.

Ja tu nie chcę zapeszać, ale w Warszawie Jaki nieoczekiwanie ma szansę. W Krakowie Majchrowskiego poparło PO czyli Wassermann ma szansę. W sejmikach może PiS pokona  koalicję PO-SLD-PSL. Na razie o tym tyle bo co będzie to będzie i po wyborach będziem nad tym dumać. A dzięki temu wpisowi będę mógł powiedzieć:”a nie mówiłem”.

Na zdjęciu: Małgorzata Wassermann. Czy zakończy rządy Jacka Majchrowskiego?

Chcącemu nie dzieje się krzywda

Posted: September 3, 2018 in Uncategorized

Jak wszyscy wiedzą tzw. Ruda z KOD dostała w trąbę z liścia:
https://youtu.be/7IpSLp-MeG4

Wbrew jojczeniom różnych pięknoduchów recepcja społeczna tego wydarzenia będzie pozytywna. Idźcie się spytajcie ludzi, czy by nie strzelili sami w takiej sytuacji: obchody rocznicy Września 1939 roku, czyli naszej obrony (tak trzeba pisać bo tamte obchodzą rocznicę napadu niemieckiego i swój sukces obchodzą), powaga, weterani a to drze mordę epatując swoimi idiosynkrazjami. Pomijam już zagadnienie, kim ona jest i w ogóle i skupiam się na samej sytuacji:

KOD se może protestować gdzie chce, tyle, że te protesty nikogo nie obchodzą. Stoją gdzieś, mają te swoje transparenty, jest ich garstka, ani to ludzi nie grzeje ani nie ziębi. Dlatego radykalizują się i zaczęli atakować pisiorstwo. Ludzie widzą, że to pokazywanie fiksacji kosztowne jest. Policja musi zabezpieczać, wynosić, obstawiać. I kto za to płaci? Idźcie się spytajcie normalsów czy te protesty kodomanii powinny być maksymalnie bezkosztowe i kto te koszty powinien pokrywać?

Zasadniczo takie formy protestów znajdą uznanie, jakie uznawali za swojej kadencji. Ludzie pamiętają te opowieści, że władzę się zdobywa przy urnie wyborczej, a nie na ulicy itp. Gdyby Tusk za swojego premierostwa stwierdził, że jak PiSiory narobią chlewu to on zrezygnuje i sobie pójdzie… Wtedy inaczej byśmy oceniali dzisiejszą działalność opozycji. Hipokryzja jej to nie jest coś, czym może pozyskać elektorat.

Pojawiają się domysły, że może to ustawka była. No jeśli byłą to ustawka to samobójcza. Przypominam, że wywieszczyłem sprawienie KODowi i UBywatelom totalny łomot przy aprobacie społecznej. Ludzie mają coraz bardziej dość tego wariactwa i oczekują, że w końcu reżim ich spałuje i rozgoni, bo dość tej żenady. Tendencja ta będzie się pogłębiać. Tłumaczyłem tez, że jak już ktoś włazi do ringu to nie może płakać, że go biją. Póki sam zadawał ciosy to była gitarka a jak zarobił kontrę to płacz. Nie takich zachowań oczekuje społeczeństwo. Tymczasem Unia Demokratyczna/Wolności/demokraci.pl/.Nowoczesna z Platformą Obywatelską jedno i to samo. Dostają bęcki w wyborach ale się reinkarnują. Jak ktoś wchodzi do ringu to ma nie pękać i cześć.

II

Wyczyny owej Rudej są znane nie od dziś:

https://youtu.be/jbEwcLYHs20

Jak już pisałem jak ktoś szuka dymu to niech potem nie wzywa pisoskiej policji, która wcześniej wyzywał od ZOMO tylko na klatę niech przyjmie. Takie są w sumie zasady naszej cywilizacji łacińskiej. Jednak osobom z innych cywilizacji trzeba te zasady objaśnić. Jest taka zasada “chcącemu nie dzieje się krzywda”. Szukasz dymu to nie płacz, że zarobiłeś. Chcesz, to masz.

Co do odpowiedzialności to przykład dał nam Janusz Korwin-Mikke, który sklepał Boniego za kablarstwo. Zdawał sobie on sprawę, że go pociągną do odpowiedzialności ale uznał, że trzeba się poświęcić i się poświęcił. Nawet nie za samo kablarstwo tylko dlatego, że Boni  jeszcze pyskował. I to jest postawa, która powinna być wzorem. Europarlament się rzucał potem o tą akcję, w sumie dlatego, że o kablarstwo poszło. Sam se opinie zszargał ten parlament, bo wyszło, że jest szczególnie czuły na krzywdę kablarstwa.

W tej sprawie na pewno znajduje przepis o znikomej szkodliwości społecznej czynu i dodatkowo jeszcze afekt, czyli uzasadnione wzburzenie wywołane pogardą kodowców dla ofiar wojny, weteranów i  prawdziwych bohaterów.

Wizja ładu społecznego, w którym jak ktoś chce protestować to niech se protestuje ale niech nie zakłóca innym jest bliska szerokim kręgom społecznym. Zwróćcie uwagę, że jak zakłócali jakieś pisoskie imprezy to im jakoś nic się nie działo. Nawet jak próbowali blokować Kaczora jadącego na grób brata.[1] Dopiero jak zaatakowali weteranów II Wojny Światowej i obchody to zarobili w trąbę. Tzn ta Ruda zarobiła a reszta symbolicznie. Tymczasem rozpoczęło się rykowisko i jak chcą se ryczeć to niech spadają do lasu ryczeć z jeleniami. Póki jeszcze lasu nie zeżarł kornik i jest gdzie.

PS: Tu jakiś komentarz znalazłem:

https://youtu.be/lGmxozBKzyk

 

Przypisy:

1- policjanci represjonowali szamoczące się kodomitki głaskaniem po rękach.